środa, 31 sierpnia 2011

kakofonia

okno pierwsze_disco polo
okno drugie_rihanna
okno trzecie_peja
balkon pierwszy_labrador
balkon drugi_jamnik
balkon trzeci_jakiś duży mieszaniec albo nie znam takiej rasy
cinquecento_warkot silnika
astra_trzaskanie drzwiami
transit_wyjący alarm
koty walczące
koty uprawiające wrzeszczącą kocią miłość
kuna polująca na szczura
kłótnie
okrzyki radości
śpiewy biesiadne
śmiech dzieci
płacz dzieci
po prostu dzieci
brzęk szklanych butelek z piwem
dzwonki komórek
dzwony kościelne
zazwyczaj kilkanaście tych odgłosów miejskich naraz
życie w tym miejscu bywa uciążliwe dla moich uszu
i głowy


kupiłam dziś Frankowi owieczkę z pozytywką, która odtwarza bicie serca, szum deszczu, fale oceanu i piosenki wielorybów. Przy falach oceanu zasnął smacznie jak aniołek. Bez smoczka, bez kołysania, z uśmiechem na swojej słodkiej, małej buzi. A ja obok niego...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz